Ojcze, dziękuję Ci za to,
że stworzyłeś nas dla siebie,
że się spotkaliśmy i za to,
że się wzajemnie kochamy.
Ojcze, dziękuję Ci za to,
że stworzyłeś nas dla siebie,
że się spotkaliśmy i za to,
że się wzajemnie kochamy.
Kocham Ducha Świętego!!
Od ponad 30 lat jestem związany z Ruchem Odnowy w Duchu Świętym. Tu wzrastałem w wierze, tu dojrzewałem, tu uczyłem się działania Ducha Świętego – Osoby Boskiej wciąż mało znanej i kochanej. Wcześniej czerpałem, teraz oddaję, spłacam dług.
Było to dawno, oj dawno, ponad 49 lat temu. Moi kochani rodzice, bogaci już w dwie super córki, pomyśleli, że brakuje chłopaka. No wiecie... siła, męstwo, opieka, troska, obrona... no i nazwisko zachowane, ród nie zginie. No i stało się.
W moim życiu wszystko zaczęło się od oddania życia Jezusowi. Jestem franciszkanką misjonarką Maryi. Kocham Jezusa i chce Go nieść każdemu człowiekowi. Coraz więcej we mnie uwielbienia Go i wdzięczności, bo życie z Nim to naprawde WIELKA PRZYGODA, której nie wymyśliłabym sobie :)
„Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus".
1Kor, 12-3b
Pan Bóg połączył nas świętym Sakramentem Małżeństwa w dniu 4.02.1989 roku.
Śmiejemy się, że nasze mamy przedstawiły nas sobie, w dniu, kiedy przyprowadziły
nas do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Razem przeszliśmy przez tę szkołę,
będąc w jednej klasie.
Pierwszą Komunię Świętą, sakrament Bierzmowania i oczywiście sakrament
Małżeństwa przyjęliśmy w tym samym kościele w naszej parafii w Prażmowie
i tego samego dnia.
Pan obdarował nas trójką dzieci – syn i dwie córki. Początkowo Pan Bóg był
obecny gdzieś na kolejnym miejscu w naszej rodzinie...
Jesteśmy małżeństwem od 2008 roku. Nie dokońca zdając sobie
sprawę z tego dokąd razem podążamy pewnego dnia usłyszeliśmy:
"Przed wiekami Bóg przeznaczył was dla siebie".
Fakt, że nie jesteśmy Bogu obojętni, że on żyje wśród nas i obdarza
nas bezinteresowną i nieskończenie wielką miłością był odkryciem
naszego życia. Gdy powierzyliśmy się Jezusowi nastąpiła w nas
przemiana serc. Odtąd staramy się odczytywać Wolę Bożą względem
nas i podążać za natchnieniami Ducha Świętego.
Chwała Panu, On jest tym który nas prowadzi i umacnia.
Z pamiętnika młodej nauczycielki
To było pod koniec listopada 2010 roku. Wystarczył jeden mroźny
weekend, żeby wywrócić do góry nogami całe moje poukładane i
bezpieczne życie. Na kursie Filip w Zalesiu Górnym, najpiękniejszym
miejscu na świecie – gdyby ktoś jeszcze nie wiedział – powiedziałam
Panu Jezusowi, że jest moim Królem i Zbawicielem.
Wcale nie było to takie oczywiste, bo miałam wtedy w sercu ogromne
zamieszanie, a w głowie jedno pytanie: „Boże, co ja tutaj robię?”
Tak szybko mija czas.
A my ciągle młodzi duchem.
Dzieci już dorosły, a my patrząc na siebie, zadajemy (nawet bez słów) wciąż aktualne pytanie:
czy Ty mnie jeszcze kochasz, czy bez siebie moglibyśmy żyć?
Magda:
Poznaliśmy się z Grzegorzem 5 lat przed ślubem, który wzięliśmy w 2004 roku.
Nasze życie było bardzo zgodne, dużo razem przeżyliśmy i decyzja o
małżeństwie była dla nas naturalną kontynuacją obranej drogi.
Życie w małżeństwie trochę nas jednak zaskoczyło, pojawiło się dużo
konfliktów wynikających z różnicy wychowania.
Doświadczenie Bożej Miłości na Kursie Filip zmieniło nasze życie.
Pojawiła się radość z każdego dnia przeżywanego razem, umiejętność
modlitwy i zawierzania Panu naszej codzienności, naszych radości,
problemów, trosk i smutków. Jednym słowem - Bóg dał nam nowe życie.
Grzegorz:
Był czas kiedy przestałem chodzić do kościoła, byłem w konflikcie z ojcem,
odurzałem się używkami. Wtedy poznałem Magdę i moje życie zaczęło się
zmieniać, a im dłużej trwała nasza znajomość tym bardziej zbliżałem się
do Jezusa.
Jesteśmy małżeństwem od 2000 roku. Mamy troje dzieci.
W 2004 roku byliśmy na małżeńskim Kursie Filip. Po kursie
odczuliśmy, że też chcemy się włączyć w to Dzieło Boże.
Po przygotowaniu włączyliśmy się w służbę innym ludziom
przez kursy i świadczenie swoim życiem.
Jesteśmy szczęśliwi, że tworzymy wspólnotę w Chrystusie,
i że możemy Wam służyć.
CHWAŁA PANU!
Te słowa wkroczyły w nasze życie i odmieniły je. Jesteśmy małżeństwem od 1997 r. Mamy piątkę dzieci: Pawła, Marysię, Frania, Helenkę i Tereskę czyli pełna chata :-)
Do Zalesia trafiliśmy we właściwym momencie - wówczas nasz dom budowaliśmy po swojemu i niewiele brakowało aby się rozpadł.
Jednak Pan na to nie pozwolił i...
Wszystko zaczęło się od zaproszenia przez dwie koleżanki,
a tak naprawdę przez Pana Jezusa, w 2007 roku na spotkanie
modlitewne grupy Duc in altum (Wypłyń na głębię).
Potem był Kurs Filip - początek świadomej drogi za Jezusem,
a następnie znów zaproszenie do Wspólnoty Święta Rodzina.
Was wszystkich, którzy czytacie, zapraszamy na spotkania
w Zalesiu Górnym aby wypłynąć na głębię pod opieką
Świętej Rodziny - Maryi, Józefa i Jezusa.
Znamy się od podstawówki. Różne zranienia i zaniedbania w młodości doprowadziły
w naszym przypadku do odejścia od wiary i kościoła.
Świat bez Boga był wygodny.
Nawet nie zauważyliśmy, kiedy i jak zniekształciły się nasze sumienia.
Bóg jednak nie zostawia żadnego ze swoich dzieci bez opieki.
Poznaliśmy się w 2000 roku, a małżeństwem jesteśmy od 2002 r. Dwa lata później po raz pierwszy powiększyła się nasza rodzina o najstarszą córkę Alicję, trzy lata później o córkę Katarzynę, a w 2011 o najmłodszego syna Stanisława.
Bóg był obecny w naszym życiu niestety nie zawsze na pierwszym miejscu.
Poznaliśmy się w 2005 roku. Naszą przysięgę małżeńską złożyliśmy przed naszym Panem Jezusem Chrystusem w lipcu 2010 roku. Choć na początku naszego małżeństwa nie szliśmy ścieżkami prowadzącymi przez Niego i mimo ciężkich doświadczeń życia a zwłaszcza utraty córki 2013 roku. To drogi naszego życia od 2016 roku wróciły na właściwy tor
Jesteśmy małżeństwem od lipca 2017. Bardzo długo na siebie czekaliśmy, a po trzeciej randce wiedzieliśmy już, że nie chcemy czekać ani chwili dłużej. Dokładnie rok później zawarliśmy związek małżeński. Od początku chcieliśmy budować związek na trwałym fundamencie, którym jest Bóg.
Poznaliśmy się w święto Bożego Ciała. Obydwoje urodziliśmy się w miesiącach poświęconych Maryji. Jesteśmy przekonani, że dzięki łasce Bożej i opiece Maryji wciąż jesteśmy razem, bo budujemy na fundamencie jakim jest Pan Bóg. Mamy wspólne pasje i zainteresowania, a najważniejszym celem w życiu jest dla nas niebo. Po kilkunastu latach małżeństwa wciąż na nowo odkrywamy czym jest miłość i widzimy jak z roku na rok pięknie
Nasza droga do wspólnoty Święta Rodzina była wyjątkowo długa i kręta. Długa, bo małżeństwem jesteśmy od 25 lat, a kręta, bo po drodze ”musieliśmy” przejść kilka poważniejszych kryzysów, by naszym przyjaciołom (członkom tejże wspólnoty), po wielu latach próby, udało się w końcu przywieźć nas na pierwsze spotkanie do Zalesia Górnego.
Poznaliśmy się w 2003 roku i po kilku miesiącach znajomości wiedzieliśmy, że będziemy razem. W 2005r. wzięliśmy ślub. Rok później urodził się nasz syn Dominik, a w 2008 roku córka Julia. Pan Bóg od samego początku był obecny w naszym małżeństwie, lecz pod wpływem różnych trudności, na pewien czas straciliśmy go z oczu. Po kursie o Szczęściu