Bóg jest większy, dlatego „Miły mój jest mój, a ja jestem Jego” PnP 6,3 a znaczy to tyle, jestem celibetariuszką.

W pierwszym etapie życia, Bóg wychowywał mnie przez pielgrzymki, taka rodzinna tradycja. Rok po maturze zaprosił na Kurs Filip, a potem wysłał na studia teologiczne. Ostatecznie dał misje kanoniczną do katechizacji w szkole.

Praca w szkole sprawiała, że On był/jest zawsze blisko. Kiedyś wydawało mi się, że to ja zabezpieczyłam tę ciągłość w relacji z Bogiem poprzez wybór kierunku studiów, a potem pracy.

kasia1kasia3

Dziś wiem, że tak nie było, bo to On pozostawał zawsze wierny, a ja szukałam szczęścia wg własnych wizji. Szukałam szczęścia dokładnie tam gdzie szuka go dzisiejszy świat, a studia teologiczne nie uchroniły mnie przed dużymi błędami. Z perspektywy widzę niesamowitą konsekwencję Boga, wobec mojego „tak” wypowiedzianego na Kursie Filip, widzę jak bardzo poważnie traktuje moje deklaracje, do których ja dojrzewam dopiero po jakimś czasie.

Na Drogę Przymierza wstąpiłam we wrześniu 2012. Podsumowywałam to tak; Panie kolejna niezasłużona łaska, kolejny dowód Twojej Miłości do mnie. To Ty jesteś gwarantem tego Czasu. Proszę, abym choć trochę prawdziwie Cię uwielbiła.

I przyszedł rok 2015, kiedy w obecności Kapłana i całej Wspólnoty złożyłam śluby czystości, posłuszeństwa i ubóstwa. Jestem osobą konsekrowaną żyjącą w świecie ☺ Moje sprawy są sprawami Boga, a Jego sprawy moimi. A wszystko dzięki Jego łasce.
Kasia

„Nie nam Panie, nie nam, lecz Twemu Imieniu chwała i cześć!!!”